Księgowy zamiast hydraulika

W najnowszej „Gazecie Pracy” head hunterzy szukają dyrektora działu usług księgowych do „szybko rozwijającej się firmy świadczącej usługi outsourcingu w dziedzinie zarządzania, finansów, rachunkowości oraz kadr i płac” w stolicy (czyżby do podwarszawskiego biura przejętego przez Accenture?). Na witrynie jobpilot IBM szuka specjalistów ds. kadr do swojego krakowskiego biura outsourcingowego, a Gazeta Prawna naliczyła się w swoim materiale ( http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/28.html?numer=1650&dok=1650.28.419.2.16.1.0.1.htm ) 51 centrów BPO i R&D. Patrząc na ten run, coraz trudniej zrozumieć dlaczego wspólnym wrogiem pracowników Piętnastki stał się polski hydraulik, a nie księgowy.

Temu tempu inwestycji powoli zaczynają dziwić się sami developerzy i spece od nieruchomości. Ale co mają odpowiedzieć jeśli trafia do nich klient, który swoje zlecenia na powierzchnię liczy w biurowcach. W końcu nie odwróci się plecami do przedstawiciela dużego koncernu, tylko dlatego, że sam zaczyna podejrzewać, że firma jego klienta może mieć problem z rekrutacją kolejnych ludzi.


Jeden komentarz dla “Księgowy zamiast hydraulika”

  • Hfidhi napisał:

    )a ja to widze tak- radosc decizka z prostej rzeczy:) (a dotego superowe odbicia w bance;)- w grupie razniej .. czyli wspolne dmuchanie swieczek..- low key.. tak! wyczekiwanie zaciekawienie . usmiech duszy w strone slonca;)- w zgodze z natura- smuteczek malutki .. dobrze ze przylecial motylek i mnie przytulil pozdrawiam 🙂

Skomentuj